nie potrzebuje
tych liter lewą ręką
bazgranych kredą nadętych pajaców
przedruków recenzji
apeli i sitka do herbaty w torebce
sztuki jednoręcznej
dymania
papierowych kwiatów
strzałki na ścianach, podłogach, suficie
przepowiednie i droga do kibla
kto powiedział
kurwa
za trzy tysiące
- to drogo ?
w kiblu Picasso i telefon
starej dziwki o słodkim głosie
ona
nie czyta swoich wierszy
nie całuje w usta
on
biały jest i gładki
wciąga mnie i wypluwa
wracam do kurwy
sześć schodów małych i dwa półpiętra
opijam winem
dziewictwo poezji
myśląc na ile starczy kieliszków
tych westchnień i kwiatów
i czy szybko znów zapomnę
rozmawiam
o panelach podłogowych
z profesorem od sztuki
dębowe tak na oko
pasują nam do sypialni
takie kurewsko cięte i sprężyste
---
zvd