mi ono

jak syn lub inna

córka kurwa lub matka nieodzowna

na kolanach i z mordą piaskową

po ścianie głosem szaleństwa

wracając tym co

- po i w

 

nożem mi

sprężynowało

pośrodku gdzieś naciśniętym

pomiędzy tym

po i w

czerpane żebrem

i szyją maciczną

 

- nie -tylko --już

 

spinane częścią

odwróconą pytania

której zabrakło

do ostatniego rachunku

za światło

 

---

zvd